Jeśli musisz ogłaszać, że szukasz pracy 

utworzone przez | Newsletter, Praca

Ten post był jak iskra rzucona w beczkę prochu. Eksplodował. Setki komentarzy, tysiące reakcji, a wśród nich jedno, co powtarzało się najczęściej: „krzywdzące”.

Krzywdzące, bo powiedziałam głośno coś, o czym wielu woli milczeć.


Napisałam: „jeśli musisz publicznie ogłosić, że szukasz pracyjuż przegrałeś”.

I zaczęło się. Fala oburzenia. Fala emocji. Fala obrony tego, co wygodne.

„To stygmatyzujące.”
„To nieetyczne.”
„To krzywdzi ludzi w kryzysie.”

A ja czytam to i widzę jedno: 

ludzie słyszą w moim zdaniu coś, czego tam nie ma.


Słyszą: „jesteś przegrywem”.


Ale to nie ja im to powiedziałam. To powiedziały im ich własne głowy. To nie moje słowa – to ich myśli. Bo ja nie piszę o ludziach. Piszę o mechanizmach. A mechanizm jest bezlitosny: rynek nie słucha intencji, rynek widzi symbole.

I kiedy widzi komunikat: „szukam pracy”, odczytuje go w sekundę – „ten człowiek nie kontroluje swojej pozycji”.


Nie ważne, że sytuacja była losowa. Nie ważne, że redukcja dotknęła tysiące.
Nie ważne, że to „nie jego wina”. 

Rynek nie szuka winnych.
Rynek szuka tych, którzy mają przewagę.

Jeśli jedno zdanie potrafi tak mocno dotknąć ludzi,
to znaczy, że trafiło w ich najgłębszy lęk.

Wiem, wielu ludzi publicznie szuka pracy. Codziennie widzę dziesiątki postów ludzi z zielonymi nakładkami, które krzyczą: „szukam”. Wielu z nich nie ma wyjścia. Trudna sytuacja organizacyjna, zwolnienia grupowe, restrukturyzacje – bach, padło na nich. Czasami dochodzą sytuacje rodzinne, chore dziecko, matka, kredyt na gardle.

Nie mówię „nie szukaj”, nie mówię „nie ogłaszaj się”. Mówię, że coś przespałeś. Przegapiłeś moment. Bo te „poszukiwania” powinieneś rozpocząć wcześniej, gdy sytuacja zawodowa była stabilna, a nie wtedy, gdy pętla ściska Ci szyję. 

Byłam w takiej sytuacji parę lat temu. Zachorowałam onkologicznie, zamieniłam samoloty na szpitale, a sale konferencyjne na sale operacyjne. I wtedy powiedziałam sobie, że moje poszukiwania opcji B powinnam zacząć wcześniej. Przespałam. Przegapiłam. PRZEGRAŁAM.

Ten post miał być ostrzeżeniem, nie krytyką. 

Bo nie jest wstydem szukać pracy. To nie jest moralna ocena. To jest sygnał, który w sekundę ustawia Cię w innej kategorii. I kto udaje, że tego nie ma – płaci najwyższą cenę.

Wiem, że łatwiej jest słyszeć słodkie HR-owe mantry: „każdy czasem szuka pracy, to normalne”. Ale ja nie jestem od głaskania po głowie. Jestem od nazywania rzeczy po imieniu. Bo prawda jest taka: ci, którzy na szczycie organizacji grają mądrze – nie szukają. To ich się znajduje. To wokół nich tworzy się przestrzeń. To dla nich buduje się role.

Tak, większość tego nie rozumie. Większość inwestuje we wszystko – tylko nie w siebie. A potem dziwi się, że musi zakładać zielone kółko i prosić rynek o uwagę.

Ja nie będę powtarzać, że to jest w porządku. Bo nie jest. Bo jeśli naprawdę chcesz mieć systemową przewagę, musisz przestać liczyć na łaskę rynku. Musisz przestać grać w cudzą grę.

To, co napisałam, zabolało wielu. Ale dla innych stało się punktem zwrotnym. Wiem, bo dostałam setki wiadomości, zaproszeń, zapisów na newsletter. Ludzie chcą wiedzieć, jak przejąć kontrolę. Jak nie dać się zaskoczyć. Jak zbudować taki system, w którym nie trzeba ogłaszać „szukam pracy” – bo rynek zapyta o Ciebie pierwszy.

To jest różnica między karierą reaktywną a karierą projektowaną. Między byciem kandydatem a byciem kategorią. Między życiem z przypadku a życiem z wyboru.

Nie musisz się ze mną zgadzać. Ale jeśli naprawdę chcesz utrzymać wysoki status na rynku, to w pewnym momencie i tak będziesz musiał przyjąć tę prawdę: Twoja wartość nie zależy od CV. Nie zależy nawet od doświadczenia.


Zależy od tego, czy masz system, który sprawia, że rynek nie może Cię pominąć.

To nie jest łatwe do przełknięcia. Ale właśnie dlatego mówię to głośno. Bo prawda nie musi być wygodna, żeby była prawdą.

Dołącz do programu

Plan programu kariera doibrze zaprojektowana

Twoje zawodowe jutro zaczyna się dzisiaj

Zapisz się na bezpłatną konsultację kariery i porozmawiaj tylko o Twojej karierowej sytuacji

konsultacja kariery

Komentarze:

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do newslettera!

Spraw, by pracodawcy rzucali w Ciebie banknotami!

Cotygodniowy biuletyn, który zajmie kilka minut czytania, a przyspieszy Twoją karierę o lata.

Job hunters
Newsletter Form (#8)

Zapisz się do newslettera

Wpisz imię i adres email: