Nie ma dla mnie nic trudniejszego, niż widok człowieka, z unikatowymi doświadczeniami na skalę światową, który pozostaje od miesięcy bez pracy.
Tak było z Panem Markiem, którego imię na potrzeby tego newslettera zmieniłam.
Przez lata wykładał inżynierię biomedyczną na jednej z polskich uczelni i któregoś dnia powiedział „dość” realiom akademickim, otwierając własny biznes.
W niewielkim zespole tworzył obrazowe urządzenia medyczne typu rezonans, naszpikowane technologią i rozwiązaniami AI, które w następstwie sprzedawał na rynek amerykański, szwajcarski, niemiecki.
Któregoś dnia trafił do mnie, stając się ofiarą własnego sukcesu.
Co było tego powodem – nie czas i miejsce, aby opowiadać, ale pamiętam widok jego oczu.
Głęboki smutek.
Niezrozumienie.
Niemoc.
To przykład człowieka, który wcześniej – bez względu na to, czego się tknął – zamieniał w złoto, a dziś cichym głosem opowiadał mi trudną historię swojego życia.
I nie miał zielonego pojęcia o tym, jak dziś szuka się pracy, jak pisze się CV, jak opowiada się na rynku pracy o swoich doświadczeniach, osiągnięciach i porażkach.
Dla takich ludzi jak On zbudowałam program Kariera Dobrze Zaprojektowana. Kompleksowy program, w którym przygotowaliśmy:
- CV na miarę jego dokonań
- Portfolio, które pokazywało jego doświadczenie projektowo
- profil LinkedIn, dzięki któremu nie musiał już szukać pracy, bo praca mogła szukać też jego
- dotarliśmy też do 100 firm rekrutacyjnych, a przez to do +200 head hunterów, działających w branży MedTech
- przeprowadziliśmy solidną symulację rozmowy rekrutacyjnej, dzięki której Marek nauczył się odpowiadać trudne pytania.
A wiadomo było, że to pytanie paść musi:
Dlaczego z dobrze prosperującego start-upu,
pozyskującego kilka milionów złotych na B+R,
chce Pan przejść na etat?
To była intensywna, synergiczna praca – i moja, i jego. On opowiadał, abym ja mogła zrozumieć, a ja przekładałam tę opowieść na język biznesu – język osiągnięć i sukcesów.
I oboje dokładnie wiedzieliśmy, że gdyby nie „opakowanie” jego dokonań, żaden rekruter nie miałby pojęcia o tym, kim Marek.
Tak jak Ty teraz.
Gdyby nie ten newsletter, pewnie nigdy byś się o nim nie dowiedział.
Dlatego nie zakładaj, że Twoje dokonania wystarczą, by rynek Cię zauważył.
Bo nie wystarczą.
Nie chowaj się w kącie licząc na to, że praca znajdzie Cię sama.
Bo nie znajdzie.
Musisz wejść na rynek z podniesioną głową i zacząć mówić o sobie nie cichym głosikiem, a przekonująco i niezachwianie.
Marek rozmawiał z około trzydziestką head hunterów w branży MedTech, a wcześniej około 200 z nich przyjęło jego zaproszenie do kontaktów. Gdyby jego CV i Portfolio mówiło stereotypowym głosem – spaliłby kontakt.
Dziś pracuje dla szwajcarskiej spółki jako Project Manager. Buduje sprzęt medyczny warty miliony, który ratuje życia wielu osób. Pracuje zdalnie ze swojego domku pod Grodziskiem, a wieczorami wychodzi z psem na długi spacer.
Odżył po wcześniejszych, trudnych doświadczeniach. Odzyskał wiarę w siebie, że może jeszcze przydać się światu. Z uśmiechem na ustach opowiadał o tym, nad czym obecnie pracuje. Jego twarz zdobił niewymuszony, delikatny uśmiech, a oczy lśniły od błysku satysfakcji.
Piszę Ci o tym, bo być może odnajdziesz siebie w tej historii. I jeśli kiedyś dojdziesz do przekonania, że potrzebujesz pomocy – to ja tu będę.
Marek i jego historia symbolizuje setki ludzi, z którymi pracowałam – i którym pomogłam. Ludzi, którzy gaśli, wątpili i upadali, aby się podnieść i pójść dalej. Jeśli czujesz, że to o Tobie – daj znać.





0 komentarzy